Tym razem pomimo tego, że promocja była dość ciekawa, to jednak nie zaszalałam w Rossmannie. Może z tych względów, że trzeba było dość dobrze pomyśleć jakie produkty, że sobą zestawić aby otrzymać rabat -40% czy tam nawet -50%. Co niestety nie pozwalało, na zbyt wielkie manewrowanie pomiędzy tym, co się chciało kupić. Ale kolejnym powodem i w sumie kluczowym powodem było to, że niczego nie potrzebowałam, żadnego podkładu, pudru, korektora, bo wszystko mam.
Jedynie skusiłam się na błyszczyk, bo kolor mnie oczarował i dobrałam do niego róż z Eveline - tak tak jako różomaniaczka musiałam go wybrać. Kolor cudny, satynowy, już się z nim polubiłam. A co do błyszczyku, wiem jedynie, że pięknie pachnie, ale na ustach jeszcze go nie miałam.
A wy, co kupiłyście na tej promocji, i czy w ogóle się na nią skusiłyście?
Jedynie skusiłam się na błyszczyk, bo kolor mnie oczarował i dobrałam do niego róż z Eveline - tak tak jako różomaniaczka musiałam go wybrać. Kolor cudny, satynowy, już się z nim polubiłam. A co do błyszczyku, wiem jedynie, że pięknie pachnie, ale na ustach jeszcze go nie miałam.
A wy, co kupiłyście na tej promocji, i czy w ogóle się na nią skusiłyście?
ciekawa jestem jak ten róż prezentuje się na skórze:)
OdpowiedzUsuńTeż mnie to interesuje.
OdpowiedzUsuń